Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Płacimy słony rachunek za stanie w miejscu

15 czerwca 2026 | Ekonomia i rynek | Tomasz Czech
autor zdjęcia: mat. pras.
źródło: Rzeczpospolita

Przekonanie, że możemy uciec przed kosztami zielonej transformacji, to błąd poznawczy. Każdy rok zwłoki to droższy import paliw, wyższy koszt kapitału i kurczący się przemysł.

Żyjemy w epoce fascynującego dysonansu poznawczego. Z jednej strony oddajemy się lękom o koszty przyszłości, z drugiej ignorujemy koszty teraźniejszości. Przykładem jest Unia Europejska, która w ub.r. lekką ręką wydała 340 mld euro na import paliw kopalnych, jednocześnie wpadając w zadumę nad tym, czy stać ją na dekarbonizację. Ten węglowodorowy nałóg kosztował nas w 2025 r. równowartość 1,5 proc. unijnego PKB. Zamiast jednak przyznać, że wysokie ceny energii to koszt uzależnienia od jej importu, wolimy snuć narracje, gdzie winowajcą jest polityka klimatyczna.

Liczby tymczasem weryfikują nasze fantazje o komforcie status quo. W 2024 r. europejski przemysłowiec płacił 107 dol./MWh energii elektrycznej, dwa razy więcej niż jego odpowiednik w USA. W 2025 r. Polska należała do krajów z najwyższymi cenami prądu dla przemysłu w UE, głównie z powodu rekordowego udziału danin publicznych w cenie energii. Różnica między europejską a amerykańską ceną gazu jest pięciokrotna. Kryzys energetyczny z 2022 r. nie stworzył tego problemu, ale ujawnił jego strukturalne źródło, którym jest uzależnienie od importu.

Deindustrializacja nie jest procesem łatwym do odwrócenia, który można...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13503

Wydanie: 13503

Spis treści

Reklama

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij