Nie wykluczam żadnego scenariusza
Mam nadzieję, że prezydentowi zależy na sprawniejszym funkcjonowaniu sądów i przyspieszeniu postępowań. I że będzie to uwzględniał w swoich decyzjach – mówi „Rz” sędzia Dariusz Zawistowski, nowy przewodniczący KRS.
Został pan w czwartek po raz drugi przewodniczącym Krajowej Rady Sądownictwa. Poprzednio pełnił pan tę funkcję do 2018 r. Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Co zdecydowało, że zgodził się pan kandydować? Bo to, że pana kandydatura zostanie zgłoszona było niemal pewne.
Przeważyły realne potrzeby, które stoją przed Krajową Radą Sądownictwa. To jedna sprawa. Druga to fakt, że nie mamy powtórki tej samej sytuacji, która była osiem lat temu, kiedy rezygnowałem z funkcji przewodniczącego. Okoliczności bardzo się zmieniły i liczę na to, że ta Krajowa Rada Sądownictwa ma dużo mocniejszy mandat, bo pochodzący od środowiska sędziowskiego. Poza tym przez ostatnie osiem lat zdobyliśmy dużo różnych doświadczeń. Jest więc szansa na to, żeby tak ułożyć pracę Rady, że będzie ona funkcjonowała lepiej z punktu widzenia efektywności. Dostrzegamy, że trzeba szerzej konsultować działania KRS i to nie tylko z samym środowiskiem sędziowskim, ale ogólnie ze środowiskiem prawniczym. Trzeba także dać możliwość wypowiadania się obywatelom dostrzegającym wartości ustrojowe, które powinny być chronione. Dużo pracy przed nami.
Wydawało się, że to pierwsze posiedzenie KRS pójdzie gładko, tymczasem do zamieszania doszło przy opiniowaniu zastępcy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)