Czy Polska awansuje do światowej ligi startupów?
Chodzi o to, by startupy rund finansowania nie musiały szukać tylko w Berlinie, Londynie czy za oceanem.
Jak startupowcy i ambitne zespoły innowatorów akademickich mają budować odporne modele biznesowe, skoro przewidywalny świat wokół nich po prostu się topi? Wystarczy jedna czy dwie decyzje geopolityczne, by w ciągu zaledwie pół roku ceny surowców wzrosły niemal o 100 proc. Rozwój sztucznej inteligencji sprawia z kolei, że wiele funkcjonalności oprogramowania, na którego komercjalizację liczyli startupowi twórcy, z dnia na dzień przestaje mieć rynkową wartość. Jedna połowa rynku apeluje o nowoczesne regulacje wprowadzające ład i transparentność zasad gdy, podczas gdy druga połowa domaga się radykalnej deregulacji i sprowadzenia przedsiębiorczości do nieskrępowanej gry, gorączki złota, rodem z westernów.
Może zatem sektor finansowania startupów okaże się ostoją stabilności dla twórców nowych technologii? To w nim przecież pracują profesjonaliści zawodowo wyspecjalizowani w oswajaniu wysokiego ryzyka i inwestycyjnej niepewności. Czy fundusze venture capital, aniołowie biznesu i akceleratory technologiczne są ostatnim bastionem myślenia o świecie innowacji w kategoriach innych niż gra w jednorękiego bandytę? I to po dwóch głębszych?
Więcej środków
Słynny skrót VC (venture capital) oznacza fundusze, które inwestują...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
