Nowojorski generator kosztów
Instytut Pileckiego zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez władze amerykańskiej spółki, której jest udziałowcem. Jej były prezes twierdzi, że jest kozłem ofiarnym, i zapowiada kroki prawne.
Pełnomocnik Instytutu Pileckiego (IP) w Warszawie skierował 16 czerwca do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby odpowiedzialne za nadzór nad spółką Pilecki Institute USA. Członkowie zarządu zostali odwołani w czerwcu. 18 czerwca na czele amerykańskiej spółki stanął brytyjski dziennikarz i biograf rotmistrza Pileckiego Jack Fairweather.
Z pisma do prokuratury wynika, że „osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi spółki dopuściły się nadużycia udzielonych uprawnień i niedopełnienia obowiązków, czym działały na szkodę zarządzanej spółki”. W szczególności doprowadziły do naliczenia kar umownych na podstawie umowy najmu nieruchomości w Nowym Jorku „w łącznej kwocie 608 200,83 dol., a także na utratę ok. 90 000 dol. z puli Tenant Improvement Allowance, co razem daje stratę rzędu ok. 698 200 dol.”.
Problematyczna umowa najmu lokalu na Manhattanie
O pułapce wynikającej z naliczenia kar umownych przez właściciela nieruchomości w przypadku, gdy oddział nie rozpocząłby działalności do 8 lipca 2025 r., pisaliśmy już szerzej rok temu w „Rzeczpospolitej”. Ostatecznie otwarto go dopiero w grudniu ubiegłego roku.
Pilecki Institute USA Inc. jest spółką prawa amerykańskiego, której stuprocentowym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
