Niemiecka dyskusja o granicach krytyki państwa Izrael
Bundesrat, wyższa izba parlamentu, chce, aby rząd doprowadził do ustanowienia kary więzienia za publiczne podważanie prawa Izraela do istnienia lub wzywania do jego likwidacji.
Gdyby tak się stało, nawoływanie do działań zagrażających istnieniu Izraela byłoby traktowane jak negowanie Holokaustu czy publiczna gloryfikacja rządów nazistowskich w Niemczech, o czym mówi art. 130 niemieckiego Kodeksu Karnego. Przewidziana tam kara to grzywna lub do pięciu lat więzienia.
Projekt ustawy przygotowała już Hesja. Jest jednym z 16 niemieckich landów i jej delegaci zasiadają w Bundesracie. Organ ten nie może samodzielnie stanowić prawa, więc zwraca się do rządu w Berlinie, aby ten doprowadził do uchwalenia ustawy przez Bundestag. Autorzy projektu argumentują, że proponowane uregulowania miałyby zapobiec rozprzestrzenianiu się w Niemczech antysemityzmu. Zwłaszcza po ataku Hamasu na Izrael w październiku 2023 r. i odpowiedzi Izraela w postaci bombardowania Strefy Gazy.
W czasie licznych akcji protestacyjnych przeciwko brutalności izraelskiej armii pojawiły się na ulicach hasła w rodzaju „Od rzeki do morza: sprawiedliwość i równość”, jak to miało miejsce na jednej z demonstracji Amnesty International, czy „Od rzeki aż po morze Palestyna będzie wolna” w czasie innych manifestacji. Chodzi oczywiście o rzekę Jordan...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)