Biznes chce większych zmian w ETS
Komisja Europejska proponuje zmiany w systemie handlu emisjami CO2, ale według polskiego przemysłu i energetyki są one zbyt skromne, by obniżyć ceny energii.
Bruksela zaproponowała reformę systemu EU ETS, przewidując m.in. wolniejsze ograniczanie liczby uprawnień do emisji CO2, zmiany w Rezerwie Stabilności Rynkowej (MSR) oraz przedłużenie Funduszu Modernizacyjnego. Branża energetyczna ocenia, że to krok we właściwym kierunku, ale oczekuje znacznie głębszych zmian.
– Propozycję KE traktujemy jako punkt wyjścia do wypracowania dalszych rozwiązań, które będą odpowiadać na wyzwania stojące przed polską i europejską gospodarką – mówi Marcin Laskowski, wiceprezes PGE ds. regulacji. Bardziej krytyczny jest przemysł. Henryk Kaliś, prezes Izby Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii, uważa, że zmiany mają charakter kosmetyczny i nie wpłyną ani na ceny uprawnień do emisji, ani na koszty energii. Jego zdaniem Komisja nadal stawia dekarbonizację ponad konkurencyjność firm, a problem spekulacji uprawnieniami pozostaje nierozwiązany.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)