Czas próby nowego RPO
Wybór Sylwii Gregorczyk-Abram budzi nadzieję, ale również uzasadnione pytania. Pani mecenas z pewnością nie brakuje odwagi i konsekwencji. Jednocześnie obejmuje urząd z bardzo wyraźną biografią i jednoznacznym miejscem w sporze polityczno-prawnym ostatnich lat.
Mamy nowego rzecznika praw obywatelskich. A właściwie rzeczniczkę praw obywatelskich. Bez wątpienia powinno to być święto demokracji. I to nie tylko – jak to ujął kiedyś premier Donald Tusk – demokracji walczącej. Powołanie osoby, której konstytucyjnym zadaniem jest patrzenie władzy na ręce, stawanie po stronie słabszych i upominanie się o tych, których państwo nie chce słuchać, powinno być jednym z najważniejszych wydarzeń publicznych. Niestety zamiast tego mamy gorący spór polityczny wokół dokonanego przez parlament wyboru.
Nie ukrywam, że moje osobiste doświadczenia z tym urzędem nie należą do najlepszych. A najlepiej obrazuje to poniższa krótka historia. Pamiętam, jak przed laty udałem się wraz z klientem na spotkanie z jedną z osób pełniących ten zaszczytny urząd. Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy skazanego pod jego nieobecność na trzy lata bezwzględnego pozbawienia wolności. Mój klient nie poinformował sądu o zmianie miejsca zamieszkania – to niezaprzeczalny fakt. W aktach znajdował się jednak także jego drugi adres, telefon, mail. Nikt nie podjął jakiejkolwiek...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)