SN i TSUE wybierają między sprawiedliwością a przedawnieniem (2)
Trudno nie podzielać irytacji konsumentów, którzy nie rozumieją, dlaczego sąd zasądza im pieniądze i bank je oddaje, a potem na żądanie banku zasądza mu je z powrotem.
Dopiero z perspektywy dzisiejszego dorobku orzecznictwa, w tym orzecznictwa TSUE, którego różne zmiany dobitnie wpływają na kierunki stosowania prawa w praktyce krajowej, zachodzą podstawy do uznania, że roszczenie pozwanego uległo przedawnieniu już w 2019 r. Uwarunkowania tego rodzaju wprost odpowiadają wskazanemu w art. 1171 § 2 pkt 3 in principio kodeksu cywilnego kryterium charakteru okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego. Na przeszkodzie zastosowania art. 1171 § 1 k.c. w sprawie nie stały również interesy stron.
Przeciwnie, to właśnie dążenie do równowagi owych interesów stanowczo przemawia za nieuwzględnieniem upływu terminu przedawnienia. Powodowie dążyli bowiem do odzyskania od pozwanego całości świadczeń spełnionych na rzecz banku w toku „wykonywania” zobowiązania z umowy kredytu, która okazała się nie wiązać stron. Gdyby odmówić pozwanemu zaspokojenia jego roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia (w postaci wypłaty kwoty kredytu), doszłoby do rażącej dysproporcji, gdyż interes powodów pozostawałby zaspokojony w całości, a banku – w żadnym stopniu.
Stanowisko TSUE – przedawnienie zamiast sprawiedliwości i sankcje zamiast uczciwego rozliczenia (C-261/25 i C-262/25)
Wyrokiem z 2 lipca 2026 r. w połączonych sprawach C-261/25 i C-262/25 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)