Rozłam wstrząśnie skarbcem PiS
Odejście ponad 40 polityków może pogorszyć sytuację finansową partii. Już dziś PiS dostaje z budżetu subwencję okrojoną o 11 mln zł.
Zarzuty wobec ludzi Mateusza Morawieckiego dotyczące tego, że od dawna zalegają z obowiązkowymi darowiznami na partię, podsycają konflikt w PiS. Sytuacja finansowa jest trudna, bo PiS ma okrojoną subwencję od państwa. Działacze muszą co miesiąc płacić na partię, a od ubiegłego roku jest to monitorowane i egzekwowane. Stawki na tzw. obowiązkowe darowizny są z góry ustalone.
– 5 tys. zł miesięcznie dla europosłów, 1 tys. zł od posłów i 200 zł dla radnych wojewódzkich oraz ta sama stawka, gdy ktoś nie jest członkiem partii, ale startował z naszej listy. Posłowie płacą także po 600 zł na klub parlamentarny. Wydatków w klubie mamy sporo, a środki, jakie daje Kancelaria Sejmu, nie wystarczają – wylicza nam jeden z polityków PiS. I przyznaje: pracownicy Nowogrodzkiej na okrągło obdzwaniają zalegających z płatnościami.
Mizerne wpłaty
Rzeczywiście, na liście tegorocznych wpłat, czyli de facto darowizn (publikacja danych – nazwiska wpłacającego oraz kwoty powyżej 10 tys. zł w ciągu roku jest obowiązkiem ustawowym od 2022 r.) są zaledwie 53 pozycje w łącznej wysokości ok. 522 tys. zł. Ostatnia, z 21 lipca należy do Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości, który wpłacił na konto partii 14 tys. zł.
Ludzi byłego premiera Mateusza Morawieckiego (poza europosłem Piotrem Müllerem, który w siedmiu transzach wpłacił 17,5 tys. zł) i jego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
