Kobiety czekają na podpis prezydenta
Czy Karol Nawrocki zahamuje wdrożenie w Polsce unijnej dyrektywy Women on Boards, która ma zwiększyć udział kobiet w kierownictwach dużych spółek giełdowych?
Na podpis prezydenta czeka ustawa wprowadzająca obowiązek dbania o większą równowagę płci w zarządach i radach nadzorczych największych firm z giełdy. Wymaga ona 33-proc. udziału niedostatecznie reprezentowanej płci. Karol Nawrocki ma czas na decyzję do 30 lipca.
– Są obawy, że prezydent zawetuje ustawę – mówi dr Ewa Rumińska-Zimny, ekonomistka i wiceprezeska Stowarzyszenia Kongres Kobiet.
Zaapelował o to konserwatywny think tank Warsaw Enterprise Institute, według którego ustawa próbuje ograniczyć prawa akcjonariuszy prywatnych firm.
– Udział kobiet we władzach jest barometrem kultury organizacyjnej firm – podkreśla Ewa Sowińska, biegła rewidentka ESO Audit, członkini rady nadzorczej Orlenu.
Choć większość absolwentów uczelni i duża część menedżerów średniego szczebla to kobiety, nie widać ich na najwyższych stanowiskach.
– Weto nie spowoduje, że obowiązki wynikające z dyrektywy Women on Boards znikną – ostrzega Igor Postuła, profesor UW i ekspert ds. ładu korporacyjnego.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)