Nie da się być samowystarczalnym, ale można być niezastąpionym
Trzeba zdecydować, które specjalizacje chcemy w Polsce rozwijać. Warto skoncentrować się na pięciu wybranych obszarach i je wspierać – mówi Mikołaj Budzanowski, prezes funduszu InnoEnergy w Europie Centralnej.
O idei local contentu mówi się w Polsce w ostatnim czasie bardzo dużo. Czy wzmożone dyskusje na ten temat prowadzone są równie intensywnie w innych krajach europejskich?
Ten trend widoczny jest w całej Europie, nie tylko w Polsce. Nadzoruję 18 inwestycji portfelowych w Europie Centralnej. Odwiedzam również fabryki w całej Europie i widzę, że najważniejszą kwestią, która się pojawia, jest pochodzenie produktu. Tak jak kiedyś mierzyło się ślad węglowy, tak dziś bada się european supply chain, ślad pochodzenia produktu. To zjawisko jest szczególnie zauważalne w technologiach dual-use, w sektorze obronnym, ale w coraz większym stopniu również we wrażliwych obszarach sektora energetycznego. Trend nasilił się w 2026 r. To pokłosie sytuacji w USA, kryzysu bliskowschodniego, uzależnienia od importu z Chin oraz wojny w Ukrainie.
Pochodzenie faktycznie może być elementem decydującym o wyborze produktu?
Local content staje się głównym kryterium, zarówno jeśli chodzi o instytucje finansowe, które będą finansować projekty, jak i inwestorów realizujących inwestycje czy ostatecznie – odbiorców końcowych. Nacisk na wspieranie lokalnego biznesu jest bardzo silny, zwłaszcza w tzw. obszarach wrażliwych. Nastąpiła refleksja...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
