Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Centralny rejestr umów nie pokaże wszystkiego. I nie jest bezkosztowy

29 lipca 2026 | Prawo co dnia | Norbert Nowotnik

CRU pokaże wartość umowy z chwili jej zawarcia, ale nie zawsze rzeczywiste wydatki. W praktyce w rejestrze może widnieć 50 tys. zł, choć ostatecznie urząd wyda 5 tys. zł albo 150 tys. zł – podkreśla Arkadiusz Szyszkowski, ekspert od prawa zamówień publicznych. Jak dodaje, najwięcej wątpliwości przyniesie forma dokumentowa, czyli m.in. zakupy internetowe.

Jak ocenia pan centralny rejestr umów? To rzeczywiście przełom dla jawności, czy raczej nowe obciążenie dla administracji?

Uważam, że cel, który postawiono przy CRU można było osiągnąć metodą znacznie bardziej efektywną ekonomicznie. Według szacunków Ministerstwa Finansów obowiązek ma dotyczyć ok. 60 tys. podmiotów. To znaczy, że 60 tys. jednostek musi stosować nowe przepisy, a część zamawiających, jak np. miasta wojewódzkie czy duże szpitale, ma przecież tysiące umów. To jest ocean i to od największych kwot do zupełnej drobnicy. I ktoś musi te umowy najpierw prawidłowo zinterpretować, ustalić, co wpisać do rejestru, a potem jeszcze fizycznie wprowadzić dane do systemu. Jeżeli w procesie kontraktowania bierze udział kilkanaście albo kilkadziesiąt osób, to trzeba części z nich powierzyć nowe obowiązki, najlepiej pisemnie, bo ustnie to się nie sprawdzi. Mówię to, choć w ocenie skutków regulacji napisano, że będzie to bezkosztowe i zostanie wykonane przy użyciu posiadanych zasobów. No cóż, to są pobożne życzenia. W skali kraju to będą potworne koszty, niestety w administracji często nie liczy się w ten sposób pracy ludzkiej.

To pierwsza zatem pana rada: warto powołać specjalnego koordynatora do CRU?

Tak, zwłaszcza tam, gdzie przy umowach pracuje większa grupa ludzi. Dodam...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13541

Wydanie: 13541

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij