Koniec „męskich klubów” w firmach? Decyzja należy do prezydenta
Wśród organizacji promujących kobiety rosną obawy, że już i tak opóźnione wdrożenie dyrektywy Women on Boards na ostatniej prostej zahamuje negatywna decyzja prezydenta Nawrockiego.
Organizacje zrzeszające kobiety, a także menedżerki z niepokojem czekają na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który do 30 lipca ma podjąć decyzję, czy podpisze ustawę wdrażającą unijną dyrektywę Women on Boards. Ustawa, która wprowadza obowiązek dbania o większą równowagę płci w zarządach i radach nadzorczych największych spółek giełdowych, ma pomóc zerwać z tzw. męskimi klubami we władzach części firm. Wprowadza bowiem wymóg 33 proc. udziału niedostatecznie reprezentowanej płci we władzach spółki, co w obecnych warunkach oznacza zwiększenie odsetka kobiet.
– Są obawy, że prezydent zawetuje ustawę – mówi dr Ewa Rumińska-Zimny, ekonomistka i wiceprezeska Stowarzyszenia Kongres Kobiet. Wyjaśnia, że te obawy zwiększają nie tylko doświadczenia z licznymi wetami prezydenckimi, ale też nastroje w polskim biznesie. Według niej część biznesu nadal niechętnie podchodzi do zmian zwiększających wpływ kobiet we władzach firm, co zresztą opóźniało proces wdrożenia dyrektywy w Polsce.
Wyrazem tych obaw był ogłoszony w połowie lipca apel konserwatywnego think-tanku Warsaw Enterprise Institute o zawetowanie ustawy wdrażającej równościowe regulacje. WEI argumentował m.in., że ustawa próbuje ograniczyć prawo akcjonariuszy prywatnych spółek...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
