Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Rebranding na potrzeby przyszłości. Potęga nazw i brandingu na rynku usług prawnych

26 sierpnia 2026 | Dodatek | rp.pl

Nazwy handlowe pozwalają kancelariom prezentować się w sposób zorientowany na klienta, a nie – jak to było dawniej – na prawnika, którego nazwisko widnieje na szyldzie – pisze Wayne Hassay, amerykański prawnik, partner zarządzający w Maguire Schneider Hassay.

Od ponad stulecia wśród kancelarii prawnych dobrze się trzyma ta sama konwencja nazewnictwa. Typowa nazwa kancelarii to coś w rodzaju „Jones, Smith & Smith”. Ta konwencja jest tak powszechna, że stała się podstawą licznych żartów (przeczytajmy na przykład na głos nazwę – na szczęście fikcyjną! – „Dewey, Cheatum & Howe”). Obecnie jednak nadeszła pora na nowe podejście do budowania marki i zaangażowania klientów. Kancelarie prawne, które chcą ugruntować swoją pozycję na rynku, muszą ewoluować. Muszą mieć markę, która autentycznie odzwierciedlałaby ich misję, wartości i grupę docelową. Ważna jest nazwa, ale to tylko początek. Liczy się każdy aspekt strategii marketingowej. Nie ma co się zastanawiać, czy ta zmiana jest potrzebna. Jedyne warte zadania pytanie brzmi: czy kancelarie dadzą radę dostosować się do zmian na tyle szybko, by nie utracić konkurencyjności na coraz bardziej dynamicznym rynku?

Skąd wzięła się tradycja używania nazwisk w firmie?

Jeśli spytać prawnika, skąd wzięła się nazwa jego kancelarii, odpowie zapewne, że z tradycji. Tak się po prostu robi! Taki jest zwyczaj. Rzadko się go kwestionuje.

W początkach systemu prawa zwyczajowego (common law, czyli systemu prawnego obowiązującego w Wielkiej Brytanii) reputacja prawnika, a właściwie każdego przedsiębiorstwa, była związana wyłącznie z osobą, a nie z tym przedsiębiorstwem. Dziś jest inaczej. To...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13564

Wydanie: 13564

Spis treści

Komunikaty

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij