Agent czy ofiara służb?
Od roku nie ma śladu po Anatolu Kotau, białoruskim opozycjoniście od kilku lat mieszkającym w Warszawie. Mimo szokujących ustaleń dziennikarzy polska prokuratura nie będzie go szukać.
– Miał powrotny bilet. Umówiliśmy się, że wróci w niedzielę. Przestał się odzywać – opowiada „Rzeczpospolitej” Anastazja Pilipczyk-Kotawa, żona Anatola Kotaua, który 21 sierpnia 2025 r. na Okęciu wsiadł do samolotu lecącego do Stambułu, gdzie miał mieć „spotkanie służbowe”. Do Polski nie wrócił. Polska prokuratura właśnie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie jego zniknięcia, uznając, że nie był polskim obywatelem i zaginął poza naszym krajem.
Anatol Kotau to były człowiek reżimu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)