KRS rozczarowuje
Po przeprowadzonych dotychczas posiedzeniach odnowionej KRS nikt nie ma już wątpliwości, jaką część środowiska sędziowskiego reprezentuje 13 „wybranych” do rady sędziów.
15 lipca podzieliłem się z czytelnikami „Rzeczpospolitej” swoimi wątpliwościami dotyczącymi początków działalności „uzdrowionej” Krajowej Rady Sądownictwa („KRS z przymrużonym okiem”). Dziś mam już pewność. Przymrużone oko KRS to jednak niestety gorzka rzeczywistość. Jeśli można było mieć jeszcze co do tego jakiekolwiek złudzenia, rozwiała je podczas posiedzenia 29 lipca sama rada.
Oto bowiem na posiedzeniu tym najpierw stanowiskiem Komisji do spraw odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i asesorów sądowych, a następnie podjętą uchwałą KRS przeszła do porządku nad sprzecznymi z prawem działaniami prezesa Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, a nawet działania te usprawiedliwiła. Do sytuacji takiej, z logicznego i prawnego punktu widzenia zupełnie niezrozumiałej, doszło przy okazji rozważań nad kwestią cofnięcia przez radę wniesionego przez neo-KRS zażalenia na postanowienie prokuratora o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia i niedopełnienia obowiązków przez prezesa Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.
Podejrzenie przestępstwa
Przedstawiony na wstępie tych rozważań przez przewodniczącą Komisji do spraw odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów stan faktyczny był prosty. 1 września 2025 r. prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku (dzierżący tę funkcję z woli ministra sprawiedliwości Adama Bodnara) zmienił sędziemu tego sądu Piotrowi Żywickiemu podział czynności. Sędzia Piotr...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)