Po 1,5 tys. zł za wyciek danych
Takiej wysokości zadośćuczynienia najczęściej zasądzają sądy za naruszenia RODO.
Osoby, których dane wykradziono z MyDr, mają spore szanse na wygranie zadośćuczynienia przed sądem. Pytani przez „Rzeczpospolitą” prawnicy ostrzegają jednak, by nie liczyć na zbyt wysokie kwoty.
– Mówiąc brutalnie, z perspektywy pojedynczej osoby, która padła ofiarą wycieku, dochodzenie roszczeń często po prostu się nie opłaca – zauważa Sławomir Kowalski, partner w kancelarii _Just_LAW.
Potwierdza to orzecznictwo sądowe. Najczęściej zasądzana po wycieku danych kwota to 1,5 tys. zł. Co gorsza, nawet wygrana w sądzie może oznaczać finansową stratę. Przekonał się o tym mężczyzna, który wywalczył wspomniane 1,5 tys. zł po wycieku danych serwisu pożyczkowego MoneyMan.pl. Żądał jednak 30 tys. zł, dlatego musiał pokryć w większości koszty procesu, co kilkakrotnie przewyższyło wysokość zadośćuczynienia.


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)