No i jak tam działa „ustawa o powszechnym ekshibicjonizmie”?
Warto było walczyć przez 14 lat. Minęło półtora miesiąca i dzięki centralnemu rejestrowi umów wiemy, jak wydano 21 miliardów złotych.
Jest taka ustawa – jak konsekwentnie nazwał ją jeden z lobbystów samorządowych – ustawa o powszechnym ekshibicjonizmie. Na etapie projektu, dość skutecznie wybijał jej zęby, ale na ostatniej prostej parlamentarzyści je wstawili. Mowa oczywiście o ustawie regulującej centralny rejestr umów. 1 lipca 2026 r. zaczęła działać.
Czy sprawdzą się obawy?
Po co ludziom wiedza o tym, jak wydawane są publiczne pieniądze?
W zasadzie miałabym ochotę odpowiedzieć na pytanie, po co mi wiedza o wydatkach publicznych, że nie muszę się z tego tłumaczyć. Faktycznie, zgodnie z konstytucją (art. 4) ja i inni współtworzący Naród, jesteśmy źródłem władzy. Reprezentantów wybieramy, by działali w naszym imieniu. A do ich kontroli mamy właśnie prawo do wiedzy o tym, co robią (art. 61). Poszłabym nawet dalej – prawo do wiedzy o tym, jak ktoś decyduje o moim życiu łączy się z moją godnością jako człowieka.
Nie odpowiem tak, gdyż już się nauczyłam, że czasem warto tłumaczyć. Zwłaszcza, gdy wokół są jacyś ludzie, którzy wciąż potrzebują argumentów i nie trafiają do nich te najprostsze – bo żyjemy w demokratycznym państwie.
No więc po co ludziom ta wiedza? To już każdy i każda z nas sam lub sama sobie określa. Na przykład mojej szwagierce, gdy dzieci były małe, jawne informacje o wydatkach miasta posłużyły do sprawdzenia, ile kosztuje „zamówienie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)