Większa firma nie zawsze oznacza lepszy biznes
Skalowanie nie polega na szybkim zwiększaniu rozmiarów firmy. Wymaga równoczesnego rozwoju strategii, procesów, technologii i finansów, tak aby wzrost przekładał się na większą wartość biznesu.
W polskim sektorze MŚP słowo „skalowanie” jest bardzo modne. Wielu właścicieli firm marzy o większej sprzedaży, nowych oddziałach, kolejnych pracownikach i medialnej sławie. Problem polega jednak na tym, że wzrost nie zawsze oznacza rozwój. Zbyt często zwiększanie skali działalności prowadzi do pogłębienia chaosu organizacyjnego, spadku rentowności, napuchniętych zapasów oraz narastających problemów z płynnością finansową. Prawdziwe skalowanie powinno poprawiać wyniki firmy, a nie jedynie powiększać jej rozmiar niczym kolosa na glinianych nogach.
1.Różnica pomiędzy skalowaniem a wzrostem ekstensywnym
Gdyby polskie MŚP poprawiły rentowność netto średnio o zaledwie dwa punkty procentowe, skutki dla całej gospodarki byłyby ogromne. Większe zyski oznaczałyby wyższe inwestycje, większą odporność na kryzysy, wyższe wpływy podatkowe i szybsze tempo wzrostu gospodarczego. W skali kraju kilka punktów procentowych rentowności może przełożyć się na miliardy złotych dodatkowej wartości tworzonej przez przedsiębiorców. Dlatego celem nie powinno być jedynie powiększanie przedsiębiorstw, lecz budowanie organizacji zdolnych do generowania większej wartości przy zachowaniu kontroli nad kosztami, procesami, co zwiększa możliwości konkurowania na zagranicznych rynkach.
Różnica pomiędzy skalowaniem a wzrostem ekstensywnym jest diametralna. Wzrost ekstensywny polega na dokładaniu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)