Surowa kara mało prawdopodobna
Sąd szybko wyznaczył posiedzenie aresztowe, po czym stwierdził, że sprawa jest na tyle skomplikowana, że potrzebuje dodatkowego tygodnia na sporządzenie uzasadnienia – mówi mec. Jędrzej Kupczyński, obrońca Radosława Piesiewicza.
Pana klient Radosław Piesiewicz, szef PKOl, 28 sierpnia usłyszał zarzuty karne płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Do żadnego z nich się nie przyznaje?
Zgadza się. Mój klient nie przyznaje się do żadnego z zarzucanych mu czynów. Złożył w tej sprawie obszerne, trwające wiele godzin wyjaśnienia. Łącznie Radosław Piesiewicz składał wyjaśnienia trzykrotnie – dwa razy w prokuraturze oraz w sądzie podczas posiedzenia aresztowego.
Pomimo tego, sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania. Były ku temu przesłanki?
W ocenie obrony nie było podstaw do zastosowania tymczasowego aresztowania. Materiał dowodowy, który został przedstawiony na poparcie wniosku prokuratora uważam za niewystarczający. Warto podkreślić, że prokurator opierał swój wniosek na dwóch przesłankach szczególnych: prawdopodobieństwie wymierzenia surowej kary oraz obawie matactwa ze strony mojego klienta. Sąd podzielił zapatrywania prokuratora jedynie w zakresie matactwa. Nie uznał natomiast, że w przypadku Radosława Piesiewicza istnieje realne...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
