Górnicze strajki
3 września 1980 r. w Jastrzębiu-Zdroju w kopalni „Manifest Lipcowy” górnicy podpisali z władzami tzw. porozumienie jastrzębskie. Było ono trzecim dokumentem wywalczonym w Sierpniu ’80 – po szczecińskim i gdańskim.
Władza komunistyczna miała nadzieję, że „uda się” jej skanalizować protest górników i wykorzystać ich do rozbicia rodzących się niezależnych samorządnych związków zawodowych. Podpowiadano stworzenie NSZZ górników i Polski południowo-wschodniej. Ale to się władzy komunistycznej wówczas nie udało. Dlatego półtora roku później, w grudniu 1981 r., ten region był najbardziej pacyfikowanym miejscem w kraju. Osiem lat później, również 3 września (1988), w „Manifeście Lipcowym” zakończył się trzytygodniowy strajk górniczy. To był wstęp do Okrągłego Stołu.
„Trza fedrować, fedrować, fedrować!” – to zawołanie towarzyszyło polskiemu górnictwu przez całe czterdziestolecie Polski Ludowej. Był to czas wołania władzy o węgiel. Górnictwo, gdyby prześledzić pod tym kątem historię PRL, władza kokietowała w sposób szczególny, jak żaden inny zawód: „z pracy trudu i znoju waszych rąk rośnie Ludowa Ojczyzna”, „węgiel – towar nr 1 polskiego eksportu”. Złośliwie dodawano jednak: „więcej węgla i stali to się nam nie zawali”.
A mimo to górnicy – „dopieszczani” wszak przez lata PRL – zastrajkowali w końcu sierpnia 1980 r. Władza ludowa uznała ich strajk za zdradę. I bolało ją to najbardziej. Stąd chęć zastraszenia, zemsty. To dlatego tak brutalnie potraktowano...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

