Polacy ruszyli do salonów urody
Najszybciej rośnie liczba firm zajmujących się manicure i pedicure. Boomowi towarzyszy jednak ogromna konkurencja – ponad połowa firm jest w słabej lub bardzo złej kondycji finansowej.
Na polskim rynku w połowie 2026 r. działało już blisko 138,8 tys. salonów piękności. Tylko w ostatnim półroczu rynek wzbogacił się o 6 tys. firm – wynika z danych Dun & Bradstreet, które „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza. Za boomem stoi wysyp głównie jednoosobowych działalności gospodarczych. Najwięcej przybyło firm związanych z manicure i pedicure – to aż 3,7 tys., a także salonów fryzjerskich, których przybyło 1,8 tys.
Paznokcie napędzają boom
W porównaniu do końca 2025 r. rynek w pół roku wzrósł o 4,5 proc., czyli zdecydowanie przyspieszył. W latach 2024 – 2025 liczba takich placówek rosła bowiem jedynie o 0,3 proc. – Liczba salonów systematycznie rośnie począwszy od 2012 r., co też jest oznaką coraz większej inwestycji Polaków w siebie, w swój wygląd i rosnącego zapotrzebowania na tego typu usługi – mówi Tomasz Starzyk, rzecznik Dun & Bradstreet.
Widać to po ulicach i, co ciekawe, w dużej części takie punkty otwierają często cudzoziemcy, zwłaszcza z Wietnamu. – Fryzjerów mamy z kolei...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)