Uważajcie na miśki. Także bez suszarek
Jak jedziecie samochodem przez las po prostej drodze i stoi przy niej znak D-42 (obszar zabudowany), to możecie być prawie pewni, że kawałek dalej będzie stał misiek z suszarką (czyli policjant z radarem).
Po pierwsze, znaków jest za dużo. Rozprasza to uwagę. I to jest fakt potwierdzony badaniami mózgu i jego zdolności do postrzegania otoczenia. Po drugie, znaki B-33 (ograniczenie prędkości) ograniczają prędkość czasem (choć nie zawsze) w sposób absurdalny. Na zakręcie, przed którym na górskich drogach w Austrii stałby znak ograniczający prędkość do 60-70 km/h, u nas stoją znaki 30-40 km/h. To powoduje, że kierowcy zaczynają je ignorować. Niestety staje się to przyzwyczajeniem i rozciąga się także na miejsca i sytuacje, w których takie ograniczenia mają jak najbardziej sens.
Często...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)