Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Władcy, lud i goście na mazowieckiej ziemi

04 września 2026 | Dodatki Jednodniowe | Bogusław Chrabota
źródło: Rzeczpospolita

Historyczna odrębność Mazowsza była faktem, ale na równi z przynależnością tych terenów do piastowskiej ojczyzny.

Wystarczy rzut oka na herb Mazowsza, by zobaczyć jego odrębność. W herbie orzeł biały, ale jakże daleki od kanonu narodowego godła. Bliżej mu do dawnej heraldyki, sięgającej w głąb historii, do czasów książąt mazowieckich, którzy czuli się Polską, choć niekoniecznie Koroną. Może więc dlatego, po dziś dzień, mazowiecki orzeł ma „gołą” głowę. Skroni nie wieńczy mu złota korona jak w godle narodowym. Może to reminiscencja owej odrębności, niezależności księstwa, co zakończyło się całkiem niedawno, czyli pół tysiąca lat temu? Może to pamiątka historyczna? A może trzeba czekać kolejnych kilka setek lat, by mazowiecki orzeł koronę założył?

Dla współczesnych Polaków to musi brzmieć jak paradoks, że Mazowsze zachowało niezależność od Korony do 1526 roku, kiedy sejm mazowiecki złożył przysięgę na wierność królowi polskiemu, a może nawet do roku 1529, kiedy w grudniu w Piotrkowie inkorporację potwierdził Sejm Walny Królestwa Polskiego. To w istocie musi szokować, bo czyż można wyobrazić sobie Polskę bez jej stolicy – Warszawy? Owszem, historycznych stolic miała Polska kilka – Gniezno, Poznań, Kraków. Warszawę dopiero od końca XVI wieku. Ale czy to dziś się liczy? Dziś Mazowsze i jego największe miasto to centrum, serce i mózg Polski; nikt tego nie postrzega inaczej. A w stolicy Małopolski śpiewają nawet: „Nie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13572

Wydanie: 13572

Spis treści

Reklama

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij