Lament na wyrost
W "Plusie Minusie" z 8 stycznia znalazłem takie oto słowa Macieja Łukasiewicza o stanie kraju: "Polska w Unii Europejskiej, bezpieczna w NATO, rozwijająca się gospodarczo, silna zaradnością naszych przedsiębiorców i mądrych ludzi w samorządach, coraz liczniejszymi inicjatywami pozarządowymi i wzrastającym pokoleniem, które już nie pamięta PRL i nie chce inspirować się walkami na szkielety w szafie. Polska nie przeżywa okresu smuty, choć taki obraz malują demagodzy, niezależnie od barw, jakie reprezentują. Taki obraz malują w mediach, niestety, jakże liczni nasi koledzy publicyści. Tymczasem sondaże opinii publicznej dowodzą, że żyje nam się coraz lepiej, że coraz więcej z nas jest usatysfakcjonowanych z własnego losu i kondycji swoich rodzin. Więc może przestańmy wreszcie skomleć i lamentować".
Tak, to jest prawda o Polsce dotykająca głębi. Prawda zlekceważona w dyskusji o kraju przez ostatnie dwa lata. Nigdy też, od początku transformacji, niedostrzegana i niedoceniona tak, jak na to zasługiwała, i tak, jak powinna być dostrzegana, ceniona i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
