Jałta znów dzieli Europę
Wyzwolenie czy kolejna okupacja? Czy ktoś powinien przeprosić za porozumienie jałtańskie? Takie pytania coraz częściej zadawane są w Warszawie, Wilnie, Rydze i Tallinie. W Paryżu, Londynie, Rzymie, Brukseli i Waszyngtonie nie ma na ten temat żadnej dyskusji, a politycy już pakują walizki, by jechać do Moskwy na spektakularne uroczystości. Kreml spodziewa się, że wezmą w nich udział przywódcy 50 krajów. Rosja - podbudowana obojętnością Zachodu - coraz ostrzej atakuje Polskę i państwa bałtyckie. Niedawno rosyjskie MSZ oświadczyło, że Polacy grzeszą narzekając na Jałtę: "Właśnie tam państwa sojusznicze potwierdziły pragnienie, by Polska była silna, wolna, niezależna i demokratyczna".
Rosjanie posunęli się wczoraj jeszcze dalej. Konstantyn Kosacziow, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
