Dziesięć razy uniewinnieni
Uzasadnienie piątkowego wyroku, tak jak cała rozprawa, było niejawne, ale - jak ustaliła "Rz" -zdaniem sądu ta sprawa w ogóle nie powinna była trafić na wokandę.
- Zadecydowały niespójne i sprzeczne zeznania pokrzywdzonej Małgorzaty B. i jej konkubenta Roberta R. -uważa mec....
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)