Maszyneria Ludwika Dorna
Przerwa za przerwą i jedno wielkie zamieszanie - tak wyglądały w piątek obrady Sejmu. Głosowanie nad odwołaniem Marka Jurka z funkcji marszałka i wybór jego następcy wielokrotnie przekładano. A wszystko dlatego, że wbrew czwartkowym zapewnieniom premiera kandydatura Dorna nie przypadła do gustu koalicjantom PiS.
LPR od samego rana unikała jednoznacznych odpowiedzi, czy poprze Dorna. Podczas porannego posiedzenia Konwentu Seniorów poprosiła o przesunięcie głosowania z godziny 10 na 11. - Giertych chce zaistnieć medialnie. Ale sam siebie ogra. Jeśli nie poprze...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

317804