Leksykon kandydatów na prezesa
30 października poznamy nowego szefa PZPN. Od niego będzie zależała przyszłość i wizerunek polskiej piłki, ale już z samego przeglądu kandydatur można się wiele o naszym futbolu dowiedzieć
Chętnych jest pięciu: Zbigniew Boniek, Tomasz Jagodziński, Janusz Jesionek, Zdzisław Kręcina i Grzegorz Lato. Wycofał się Ryszard Czarnecki, bodaj najaktywniejszy ze wszystkich kandydatów.
Problem Czarneckiego polega m.in. na tym, że pozostaje Rysiem, którego większość lubi, ale mało kto traktuje poważnie. On dobrze wiedział, że nie ma na zwycięstwo żadnych szans. Choćby dlatego, że środowisko piłkarskie nie toleruje we władzach polityków. Zapisując się do PiS Czarnecki ostatecznie pogrzebał swoje szanse.
Jesionek – Polska miniona
Z podobnych powodów nie będzie się liczył w walce Janusz Jesionek. Kierownik drużyny Kazimierza Górskiego z okresu eliminacji do mistrzostw świata, potem pracownik MSZ z kilkudziesięcioletnim stażem, ambasador na Cyprze i w Słowenii po prostu wypadł z obiegu. To, że w ogóle zdobył jakieś głosy poparcia (m.in. Widzewa) można uznać za przejaw szacunku dla jego pasji i woli naprawy PZPN. Ale choćby Jesionek składał się z samych zalet, na naprawę przez postkomunę nikt już dzisiaj nie pójdzie.
Jagodziński – trybun ludowy
Umiarkowane szanse ma Tomasz Jagodziński. Nie wygra, ale może wejść do zarządu. Jagodziński jest, a raczej był, naszym kolegą po fachu. Zawsze miał egzotyczne pomysły i marzenia, które czasami, ku powszechnemu zdziwieniu, się spełniały. W roku 1991 został senatorem z...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta