Nieudana obława na „Idola”
Wezwany na rozmowę przez SB Jacek Kaczmarski wyprowadził w pole swego „opiekuna”, porucznika Sawosza
W kwietniu 1978 r. w krakowskim Klubie Literatów wystąpił warszawski zespół kabaretowy „Piosenkariat”. Szczególną uwagę miejscowej Służby Bezpieczeństwa, która „zabezpieczała operacyjnie” imprezę, zwrócił młody poeta Jacek Kaczmarski.
W jego sprawie naczelnik Wydziału III SB Komendy Wojewódzkiej w Krakowie płk Jan Bill napisał do Warszawy: „Podczas występu zaprezentował on szereg utworów o charakterze kontestatorskim, w których w sposób negatywny i ironiczny wypowiadał się on na temat stosunków polsko-radzieckich oraz rzekomego odstawiania współczesnego pokolenia młodych twórców na boczny, ślepy tor. (...) W prezentowanych utworach odwoływał się często do osoby i twórczości Czesława Miłosza mającego stanowić pomost pokoleniowy między starszym i młodszym pokoleniem kontestatorów”.
W związku z meldunkiem w Komendzie Stołecznej MO założono sprawę operacyjnego sprawdzenia kryptonim „Idol”. Zamierzano zdobyć jak najwięcej informacji o poecie i jego rodzinie, między innymi poprzez agenta, którego chciano pozyskać w jego najbliższym otoczeniu. Informacje miały pomóc „przy działaniach zmierzających do zaniechania wrogiej działalności przez wymienionego” i „wyeliminowania jego wpływu na otoczenie”.
Planowano też przeprowadzenie rozmowy z rodzicami Kaczmarskiego i skłonienie ich, by wybili mu z głowy...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
