Zmiany na giełdzie to norma
Wiesław Rozłucki, były szef warszawskiej giełdy papierów wartościowych. Ostatnie wydarzenia na polskim rynku kapitałowym mieszczą się w ramach zwykłej giełdowej gry inwestorów
Rz: Czy to, co od kilku dni obserwujemy na rynku, a także zamieszanie wokół giełdy, to coś nadzwyczajnego? W historii zdarzały się takie sytuacje?
Wiesław Rozłucki: Zdarzały się znacznie bardziej dramatyczne wydarzenia. Nie sądzę, by te obecne wychodziły poza ramy normalnej sytuacji na giełdzie. To wszystko jest elementem świata giełdy. Za kilka lat nawet nie będziemy pamiętać o tym okresie.
Z czego wynika ta nerwowość inwestorów? Czy piątkowa sesja była naprawdę szczególna?
Dzień wygasania kontraktów terminowych na giełdzie, taki, z jakim mieliśmy do czynienia w piątek, zawsze jest i zawsze będzie niespokojny. Bo w ostatniej godzinie takiej sesji odbywa się walka...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
