Inwestorzy akceptują plany rozwoju
Synthos – spółka, o której się mówi w Warszawie
Do 4,81 zł, czyli o 9,3 proc., podrożały w trakcie wczorajszej sesji akcje Synthosu. Pod koniec handlu notowania firmy ugięły się jednak pod naporem osuwającego się rynku i na zamknięciu sesji kosztowały 4,62 zł, czyli wzrosły o 5 proc. W opinii analityków za zwyżką notowań stoją względy techniczne. W firmie nie wydarzyło się ostatnio nic, co mogłoby wyjaśniać powrót rynkowego nastawienia do jej akcji.
Oświęcimska spółka należała w ostatnich dniach do tych firm, których papiery taniały znacznie szybciej niż innych firm z branży chemicznej. Wynikało to stąd, że inwestorzy w pierwszej kolejności skłonni są sprzedawać te akcje, na których już zarobili. A ponieważ Synthos należał do spółek, które przez ostatnie dwa lata bardzo mocno zyskiwały na wartości, jego akcje w pierwszej kolejności zostały przeznaczone na sprzedaż. W wydanej trzy tygodnie temu rekomendacji DM IDMSA wyznaczył cenę docelową akcji Synthosu aż na 7,14 zł.