Kurort, który nikogo nie kusi
Ponad miesiąc po zakończeniu igrzysk olimpijskie obiekty świecą pustkami. Inwazja na Krym odstrasza zagranicznych turystów.
– Nie mamy wątpliwości: nasz ośrodek przetrwa i będzie przynosił zyski – uważa Siergiej Bielikow, kierownik centrum narciarskiego Rosa Chutor położonego niedaleko Krasnej Polany.
Oba ośrodki po igrzyskach, zakończonych 23 lutego, miały się stać atrakcją dla narciarzy z Europy Zachodniej i Ameryki Północnej.
Rosjanie, którzy od lat spędzają wakacje nad Morzem Czarnym, są przekonani, że stworzyli alternatywę dla Alp i teraz czas na turystów z zagranicy. Tym bardziej że w Soczi będą kolejne wielkie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)