Ile państwa w gospodarce
Grzegorz Kołodko sugeruje, aby pewna wszechwładna instytucja odgórnie decydowała, jakie zróżnicowanie dochodów jest słuszne, jaki wzrost gospodarczy jest na miarę możliwości danego kraju.
Małgorzata Karaś
W artykule „Kto jest dobrym ekonomistą" w „Rz" z 3 marca br. Grzegorz Kołodko przedstawia swoją diagnozę przyczyn kryzysu subprime i proponuje wprowadzenie ustroju gospodarczego, który nazywa nowym pragmatyzmem. Niestety, trudno się zgodzić z jego spojrzeniem na przyczyny kryzysu, a postulowane rozwiązania brzmią jak echo czasów, które minęły w Polsce wraz z końcem lat 80.
Zacznijmy od przyczyn kryzysów finansowych. G. Kołodko upatruje ich w niewłaściwych zależnościach między rynkiem a państwem. Zależności te utożsamia z neoliberalizmem, czyli – chociaż brak w artykule jednoznacznej definicji – niedostateczną ingerencją państwa w gospodarkę. Kołodko zdaje się mówić: gdyby państwa silniej ingerowały w swój system finansowy w poprzedniej dekadzie, kryzysu subprime by nie było.
To zbyt uproszczone podejście. System finansowy w gospodarce rynkowej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)