Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Piranie za kulisami meczu

17 maja 2014 | Plus Minus | Łukasz Majchrzyk
Ryszard F. prowadzony do sądu aresztowego we Wrocławiu, czerwiec 2006: ciekawe, czy dobrze mu patrzy  z oczu?
autor zdjęcia: Grzegorz Hawałej
źródło: Plus Minus
Ryszard F. prowadzony do sądu aresztowego we Wrocławiu, czerwiec 2006: ciekawe, czy dobrze mu patrzy z oczu?
Ante Sapina udowadnia przed sądem w Bochum swoją niewinność
źródło: AFP
Ante Sapina udowadnia przed sądem w Bochum swoją niewinność
Robert Hoyzer spieszący  na rozprawę  w Berlinie.  Za ustawianie meczów w porozumieniu z mafią miał dostać 67 tys. euro
źródło: AFP
Robert Hoyzer spieszący na rozprawę w Berlinie. Za ustawianie meczów w porozumieniu z mafią miał dostać 67 tys. euro
Declan Hill  zjechał pół świata, tropiąc „drukarzy”  i ustawione mecze
źródło: Plus Minus
Declan Hill zjechał pół świata, tropiąc „drukarzy” i ustawione mecze

Żeby ustawić piłkarskie spotkanie, 
nie można przekupić zbyt wielu zawodników, bo wtedy widać, 
że pojedynek został sprzedany. 
Idealna sytuacja to taka, w której pół drużyny zasuwa na boisku, a druga część kontroluje sytuację, by przypadkiem wynik nie wypadł za dobrze.

"Przekręt. Futbol i zorganizowana przestępczość" powinni przeczytać wszyscy piłkarscy kibice. Sędziowie i prokuratorzy też. Niestety, książka Declana Hilla, która właśnie ukazuje się na polskim rynku nakładem wydawnictwa Officyna, nie zaczyna się od słów „dawno, dawno temu" ani nawet „za siedmioma górami, za siedmioma lasami". Wszystko odbyło się tu i teraz, choćby nawet zły czarnoksiężnik na co dzień mieszkał gdzieś w południowo-wschodniej Azji.

To nie ma większego znaczenia, bo w dobie internetu można zrobić krzywdę czy obrazić kogoś, nie wychodząc z domu. Można też kupić i sprzedać mecz.

I właśnie o tym jest ta książka. I niestety, nie jest to powieść, choć czyta się ją jak najlepszy kryminał. Najlepiej, gdyby nigdy nie musiała ona powstać, ale dobrze, że znalazł się odważny dziennikarz, który rzucił trochę światła na to, czym jest współczesny futbol.

Declan Hill spędził w podróżach kilka lat, jeździł do Kuala Lumpur i Singapuru, a wszystko po to, żeby poznać pajęczynę, w którą wpadły setki piłkarzy, trenerów, arbitrów i działaczy. Bywało, że sami dobrowolnie się w nią pakowali i jeszcze byli z tego zadowoleni, bo dobrze na tym zarabiali.

Nie było chyba takiej ligi i takiego spotkania, którego gangrena by nie dopadła. Liga Mistrzów? Mistrzostwa świata? Puchar UEFA? Liga belgijska, fińska, rosyjska,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 9840

Wydanie: 9840

Spis treści

Pierwsza strona

Publicystyka, Opinie

Zamów abonament