Kampania bez głowy
Gdyby kampania wyborcza rozstrzygała się na Twitterze, sztab prezydenta Bronisława Komorowskiego nie podniósłby się już po klęsce, jaką sam sobie zgotował.
Oficjalne konto głowy państwa polskiego zostało bowiem przejęte albo przez hakerów, albo sztabowców kandydata PiS. Bo wersję, że to ktoś upoważniony przez prezydenta w dobrej wierze tak mu zaszkodził, przyjąć doprawdy trudno.
Co się stało? Otóż kandydat PiS Andrzej Duda wystąpił w sobotę z referatem na temat polityki zagranicznej w Instytucie Wolności. Prochu nie wymyślił, ale...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)