Nowi mieszkańcy, nowe nadzieje
Dzięki amerykańskiej armii na nowo mają szanse ożyć lubuskie miasteczka. Wzrośnie tam koniunktura i poprawi się nie tylko infrastruktura, ale też... atmosfera.
janina blikowska
– Obecność żołnierzy w regionie to dodatkowa siła nabywcza i zwiększenie popytu na towary i usługi – uważa Henryk Maciej Woźniak z Lubuskiej Organizacji Pracodawców.
O Żaganiu i Skwierzynie, dzięki obecności tam amerykańskiej armii po raz pierwszy w historii, głośno jest nie tylko w Polsce. Przyjazd, a potem uroczyste przywitanie żołnierzy to było święto lokalnej społeczności. Z ich obecności cieszą się nie tylko samorządowcy, ale też przedsiębiorcy czy mieszkańcy. Dla tych ostatnich stacjonowanie jednostek oznacza po prostu szansę na pracę.
– Zatrudnienie już znalazło kilkanaście osób – mówi Bożena Kaśków, sekretarz miasta Skwierzyny. Ok. 300 osób dostało pracę w Żaganiu. Samorządowcy liczą, że to nie koniec. – Liczymy, że to dopiero początek nowo powstających miejsc pracy. Być może otworzą się nowe sklepy czy firmy. A jak wiemy, Amerykanie zagoszczą u nas na dłużej i dzięki temu miejsca pracy będą mogły się...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
