Spór o limuzynę Misiewicza
Białostocki poseł chce, aby prokurator sprawdził, czy Misiewicz do nocnego klubu pojechał służbowym wozem.
Krzysztof Truskolaski, poseł Nowoczesnej, rozważa złożenie zawiadomienia do prokuratury w sprawie słynnego wypadu Bartłomieja Misiewicza, rzecznika MON, do klubu nocnego w Białymstoku.
Jego zdaniem śledczy może sprawdzić, chociażby w oparciu o zainstalowany w pobliżu białostockiego klubu monitoring, czy Misiewicz przyjechał do klubu służbowym samochodem, a także czy towarzyszył mu ochroniarz z Żandarmerii Wojskowej.
– Zawiadomienie może dotyczyć art. 231 kodeksu karnego – ujawnia nam poseł Truskolaski. Chodzi o niedopełnienie obowiązków służbowych. Poseł chce mieć pewność, czy Misiewicz korzystał ze służbowego wozu po pracy.
Decyzja posła wynika z odmowy, którą w czwartek otrzymał on od białostockiej straży miejskiej. Podlaski parlamentarzysta wystąpił bowiem do...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)