Dwóch Donaldów i żadnej Unii
Małgorzacie Tusk miał wystarczyć jeden ważny Donald na świecie. Jest dwóch i obaj piszą. Jeden pisze po nocy dekret, podpisuje przy kamerach, a jego decyzję o zamknięciu Ameryki dla imigrantów popiera prawie połowa obywateli USA. Drugi pisze list, w którym apeluje o stonowanie emocji itp. Więcej nie może – tym się różni Donald od Donalda, czym Unia od Stanów.
Różnica w możliwościach obu panów była ostatnio wyjątkowo wyraźna. Jeśli streścić list Donalda Tuska do...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)