Praca za biurkiem zamiast wydawania wyroków
temida | Zatrudnianie sędziów w ministerstwie to marnotrawienie kapitału ludzkiego – uważają przedstawiciele sędziów. – Takie są potrzeby – odpowiada resort. agata Łukaszewicz
Blisko 200 sędziów, asystentów i referendarzy zamiast pracować w sądach, jest w delegacji w Ministerstwie Sprawiedliwości.
– To tak jakby wyłączyć z orzekania dwa średnie sądy. To marnowanie ludzkiego kapitału – twierdzą sędziowie. Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada: są nowe zadania, muszą być kolejne delegacje.
Coraz więcej delegacji
Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia sprawdziło, ilu sędziów, referendarzy i asystentów pracuje w MS. Upubliczniło nawet listę nazwisk. Tymczasem okazuje się, że nabór na delegacje do MS trwa. Dowód? 19 marca na stronie internetowej MS pojawiło się ogłoszenie: „Departament Wykonania Orzeczeń i Probacji poszukuje sędziów lub referendarzy sądowych zainteresowanych delegowaniem do pełnienia czynności administracyjnych w charakterze głównego specjalisty lub wizytatora do spraw nadzoru nad działalnością komorników sądowych...". Co na to sędziowie?...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)