Pedofilia w Kościele: nie odwracajmy się od problemu
Trzeba chronić pokrzywdzonych przed presją środowiska, które często myli domniemanie niewinności z „domniemaniem świętości".
Historia reform wymiaru sprawiedliwości zna wiele przypadków powoływania wyspecjalizowanych służb, komórek organów ścigania, wydziałów prokuratur w celu efektywnego ścigania nowej, profesjonalnej lub szczególnej przestępczości. Przykłady to CBA powołane do walki z korupcją, wydziały antykorupcyjne jednostek organów ścigania, wydziały do walki z przestępczością komputerową, bankową, ubezpieczeniową czy – szumnie ogłaszane – komórki mające ścigać przestępstwa „sądowe" lub „medyczne". W większości twory te są odpowiedzią na nowe formy przestępczości w zmieniającym się świecie. Bywają też efektem politycznej kalkulacji opartej na odczytaniu potrzeb społecznych, co jednak samo w sobie nie musi przekreślać zasadności ich powołania.
W masce poplecznika
Bywa jednak, że politycy i organy ścigania pozostają niemal całkowicie bierne wobec krzyczącej potrzeby społecznej. Tak chyba niestety jest z problemem przestępstw pedofilii w Kościele katolickim, którego ujawniona skala i rozmiar...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)