Brexit trudny do uniknięcia
Prof. Michał Kleiber Problem niedostosowania brytyjskiego systemu prawnego do wyzwań związanych ze skomplikowaną procedurą wychodzenia z Unii Europejskiej zmniejsza szanse przeciwników brexitu – pisze były prezes PAN.
Brytyjski premier Boris Johnson wielokrotnie wyrażał opinię, że nic, a brytyjski parlament w szczególności, nie może już powstrzymać brexitu. Mimo to wielu parlamentarzystów jest tam innego zdania, opierając swe nadzieje m.in. na wyniku głosowania Izby Gmin z marca br., w którym bezumowne wyjście z Unii odrzucone zostało wyraźną większością 43 głosów. Rząd Borisa Johnsona uważa inaczej i powołuje się na dwa argumenty. Po pierwsze, twierdzą rządzący obecnie politycy, data 31 października jest terminem brexitu ustalonym w długotrwałych negocjacjach i formalnie obowiązuje nie tylko Wielką Brytanię, ale także Unię Europejską, która zajmuje nieustępliwą postawę w sprawach kluczowo ważnych dla Wielkiej Brytanii. Drugi argument ma charakter „techniczny" – jest za mało czasu, aby parlament mógł skutecznie przeciwstawić się...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)