Odlecieć w kosmos
Trzeci w tym roku i 20. w karierze wielkoszlemowy triumf Novaka Djokovicia to sygnał, że koniec z trójpodziałem władzy, bo pojawił się władca absolutny.
Jeszcze niedawno siłą napędową męskiego tenisa była „Kareta Asów" – Roger Federer, Rafael Nadal, Novak Djoković i Andy Murray. Jako pierwszy wypadł z niej Szkot, wyeliminowany przez kontuzję, i wiele wskazuje na to, że teraz ten sam los czeka Hiszpana i Szwajcara.
Federer już raz zmartwychwstał, gdy w roku 2017 wygrał Australian Open po fantastycznym finale z Nadalem, a potem Wimbledon. Ale to są jego ostatnie wielkoszlemowe triumfy. O Nadalu mówiono, że dopóki będzie chodził, nikt go w turnieju Roland Garros nie pokona. Był to pogląd historycznie uzasadniony, gdyż Hiszpan nieraz przyjeżdżał do Paryża w słabszej formie lub nie w pełni zdrowy, ale...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)