Na podwyżki dla nauczycieli samorządy chcą dostać pieniądze
W bieżącym roku dokładam ponad 50 proc. do utrzymania oświaty – mówi Elżbieta Grunt, wójt gminy Jarosław.
W ramach przedwyborczych obietnic Koalicja Obywatelska przekazała, że podniesie wynagrodzenia nauczycieli o co najmniej 30 proc., a każdy nauczyciel otrzyma nie mniej niż 1500 zł brutto. Czy kwota tych podwyżek powinna zostać pokryta w 100 proc. przez subwencję oświatową czy nie ma pani zastrzeżeń, jeśli gmina będzie musiała pokrywać te podwyżki ze swojego budżetu?
Subwencja oświatowa nie tylko powinna w całości pokryć kwotę tych podwyżek, ale powinna w całości pokrywać przynajmniej kwoty, jakie samorządy wydają na pobory nauczycielskie. Już nie mówię o utrzymaniu szkół czy o jakichkolwiek remontach. Mówi się, że oświata jest finansowana przez państwo poprzez subwencję oświatową. W przypadku mojej gminy – która nie jest ani dużą, ani małą gminą, ma siedem szkół – w roku, który się kończy, dokładam ponad 50 proc. do utrzymania oświaty. Mówimy o prawie 11 mln zł z budżetu gminy, aby utrzymać oświatę na jej terenie. Zeszły rok wyglądał podobnie. Uzyskiwana subwencja od państwa nie pokrywa utrzymania szkół....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta