Czy Europa obroni Grenlandię
Francja, Niemcy, Norwegia i Szwecja mają pomóc Duńczykom ochronić wyspę. I przeciwstawić się ewentualnej amerykańskiej inwazji.
To miała być pierwsza poważna próba rozładowania napięcia, jakie od wielu miesięcy narasta między Waszyngtonem i Kopenhagą. W środę w Białym Domu wiceprezydent J.D. Vance i sekretarz stanu Marco Rubio przyjęli szefów dyplomacji Danii Larsa Løkke Rasmussena i jego grenlandzką odpowiedniczkę Vivian Motzfeldt. Ale po wyjściu ze spotkania duńsko-grenlandzka delegacja nie była nadmiernie optymistyczna.
– To jest bardzo emocjonalna chwila – mówił Rasmussen. – Nie spodziewałem się, że uda nam się przekonać naszych amerykańskich sojuszników do rezygnacji z wizji prezydenta Trumpa przejęcia Grenlandii. Ale przynajmniej zgodziliśmy się, że musimy na najwyższym szczeblu spróbować zobaczyć, czy da się pogodzić oczekiwania Stanów Zjednoczonych z czerwonymi liniami Królestwa Danii – tłumaczył duński minister. I dodał: „wiem, że przeszłość nie musi determinować przyszłości. Jednak Dania jest najstarszym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. To 225 lat aliansu” – podkreślił Rasmussen.
Na parę godzin przed spotkaniem Donald Trump napisał w mediach społecznościowych, że „NATO stanie się o wiele silniejsze, jeśli Grenlandia znajdzie się w rękach Stanów Zjednoczonych”. – Nie zgodzimy się na nic innego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
