USA naciskają. Ile może jeszcze przetrwać czerwony reżim na Kubie
Gospodarka kubańska była w ostatnich latach pogrążona w bardzo ciężkim kryzysie. Odcięcie dostaw wenezuelskiej ropy naftowej może mocno pogłębić jej kłopoty.
Marco Rubio, dorastając w Miami zapowiadał, że w przyszłości wyzwoli Kubę – wyspę swoich przodków – spod panowania komunistycznego reżimu. Teraz, jako sekretarz stanu USA, może być bliski zrealizowania tego marzenia. Jego zwierzchnik – prezydent Donald Trump – repostował w mediach społecznościowych żartobliwe wpisy mówiące, że Rubio będzie nowym prezydentem Kuby. Zupełnie poważnie zwrócił się natomiast do kubańskiego reżimu z ofertą negocjacji. „Zdecydowanie sugeruję, żeby zawarli układ, zanim będzie za późno” – napisał Trump w sieci społecznościowej Truth Social. Zapowiedział również, że Kuba przestanie dostawać ropę i wsparcie finansowe z Wenezueli. Po tym, jak Amerykanie przeprowadzili spektakularną akcję porwania wenezuelskiego prezydenta Nicolasa Maduro, zarówno Trump, jak i Rubio, uspokajali, że na razie nie planują żadnej zbrojnej interwencji na Kubie i wskazywali, że tamtejszy reżim mierzy się z załamaniem gospodarczym, które może się pogłębić w wyniku odcięcia dostaw wenezuelskiej ropy. Amerykanie w ostatnich dniach byli mocniej zajęci sytuacją w Iranie. Dali więc kubańskiemu reżimowi chwilę na oddech, pozwalając Meksykowi na kontynuację dostaw ropy na Kubę. Reżim publicznie okazuje natomiast twardą postawę i niechęć do negocjacji. Kubański prezydent Miguel Diaz-Canel zapowiedział nawet, że Kuba „będzie broniona do...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

