Policja zawiodła we własnej sprawie
Podczas działań po gwałcie na policjantce w Piasecznie popełniono poważne błędy – mówią „Rzeczpospolitej” doświadczeni oficerowie służb.
22-letnia policjantka odbywająca staż w Oddziale Prewencji Policji (OPP) w Piasecznie miała zostać zgwałcona 3 stycznia przez podinspektora Marcina J., dowódcę IX Kompanii, jej przełożonego. Sprawa wywołała falę oburzenia i wątpliwości dotyczących sposobu reakcji na przestępstwo. „Rzeczpospolita” opisała je w artykule „Gwałt na policjantce: kluczowe było pierwsze pięć godzin. I czas dla Marcina J.”.
Komenda Główna Policji po naszej publikacji w wydanym oświadczeniu wyraziła „stanowczy sprzeciw” wobec „zaprezentowanego przebiegu czynności podjętych przez policję”. Tyle tylko, że to sama policja podała chronologię z przytoczeniem godzin poszczególnych czynności – „Rz” poddała ją jedynie analizie, wyłowiła kontrowersje i nabrała wątpliwości, czy istotnie „wszystkie procedury zadziałały niezwłocznie”. Doświadczeni ludzie służb – byli wieloletni oficerowie policji, których poprosiliśmy o opinię – krytykują reakcję na zdarzenie.
– Zatrzymanie podejrzanego nastąpiło z kilugodzinną zwłoką. Nie dlatego, że nie było podstaw. Nie dlatego, że sprawca...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
