Procedury biurokratyczne są coraz bardziej przytłaczające
W 2030 r. chcemy mieć 50 hoteli. Ale ciągle jesteśmy czołgani przez biurokrację, liczba procedur, przez które musimy przejść, jest ogromna – mówi Władysław Grochowski, prezes i właściciel Arche.
„Zrób dziecko w hotelu Arche”, jeden z najgłośniejszych pana pomysłów w 2025 r. Chwycił?
Chwycił. Młodzi przyjeżdżają do naszych hoteli w skali dużo większej niż się spodziewaliśmy. Akcja zyskała niesamowity rozgłos. Głośno było o niej w Chinach czy w Australii. Do jednego z naszych hoteli przyjechała grupa z Turcji, która chciała po prostu zobaczyć miejsce, które zyskało popularność w ich telewizji. Natomiast co z tego będzie, to się okaże za mniej więcej dziewięć miesięcy. Postawiłem na ten program. Przy założeniu, że dzięki akcji narodzi się nawet 100 tys. dzieci, nasze koszty wyniosą około 100 mln zł. Z większą kwotą możemy mieć kłopot, chyba że szybko uda nam się rozwinąć nasze wielkie projekty.
Jakie projekty ma pan na myśli?
Wszystkie są dla nas ważne, ale trzy są rzeczywiście potężne – Królewska Papiernia w Konstancinie, Elektrociepłownia Szombierki w Bytomiu oraz Fort Szczęśliwice w Warszawie. Każdy z tych projektów to nakład inwestycyjny rzędu 0,5–1 mld zł. Na przykład Fort Szczęśliwice, teren o powierzchni 10 hektarów, stanie się olbrzymim centrum hotelowo-kongresowym. Ponad 1000 pokoi i możliwości organizowania kongresów, jakich nie ma gdzie indziej w Warszawie. Teraz mamy 23 hotele, niebawem otwieramy pierwszy obiekt...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
