Nie przeciwko, ale razem z USA, jednocześnie wzmacniając Europę
To, że w Niemczech uwaga skupia się teraz na niemieckich ofiarach, nie jest, jak sądzę, wielkim zaskoczeniem, ale widzę również potrzebę większej ilości informacji na temat okrucieństw popełnionych podczas niemieckiej okupacji Polski – mówi Miguel Berger, ambasador Niemiec w Warszawie.
Czy Niemcy uważają, że rozwodu Europy z Ameryką nie da się już uniknąć?
Nie, to nie jest nieuniknione, ale musimy zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze, ważne jest, abyśmy zachowali NATO i jasne zobowiązanie Stanów Zjednoczonych do przestrzegania artykułu 5. Jednocześnie musimy wzmocnić europejską suwerenność. Trzeba to zrobić w obszarach obronności, technologii i gospodarki. Dotyczy to również umów handlowych. Straciliśmy zbyt wiele czasu, polegając wyłącznie na relacjach transatlantyckich. Teraz musimy wzmocnić Europę, aby za 10 lub 15 lat była znaczącą siłą w polityce międzynarodowej.
Już rok temu Friedrich Merz, wtedy kandydat na kanclerza, mówił, że nie ma złudzeń co do administracji Donalda Trumpa – Europa jest jej obojętna. Teraz jest jeszcze mniej złudzeń?
Tak. Kanclerz wygłosił bardzo jasne przemówienia w Davos, a potem w Bundestagu, w których wyraził swoje obawy dotyczące partnerstwa transatlantyckiego. Podkreślił, że trzeba zrozumieć, że musimy zrobić więcej dla Europy i założyć, że nie wrócimy do bliskiego partnerstwa transatlantyckiego, które mieliśmy przez kilkadziesiąt lat. Sytuacja się zmieniła i nie chodzi tylko o Donalda Trumpa, ale również o zwrot ku Azji za Baracka Obamy.
Kanclerz Friedrich Merz, występując pod koniec...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
