Siostry, ale nie bliźniaczki
Jeżeli kiedyś powstanie jeden zawód prawnika, wcale nie musi to być efekt ataku na adwokaturę.
Wdebacie publicznej – i niestety coraz częściej także w środowisku prawniczym – można usłyszeć, że zawody adwokata i radcy prawnego właściwie niczym się już nie różnią. Padają argumenty o zbliżonych uprawnieniach procesowych, podobnym modelu kształcenia czy coraz bardziej przenikających się rynkach usług prawnych. Wniosek ma być prosty: to w istocie jeden zawód, tylko z dwiema nazwami, dwoma samorządami i oddzielnymi majątkami.
Nie jestem do tego przekonana.
Adwokaci i radcowie prawni są, nie przymierzając, jak brwi na tej samej twarzy – siostry, ale nie bliźniaczki. Podobne, lecz nieidentyczne. I co ważne, różnice między nimi nie są wyłącznie historyczne czy symboliczne. Mają także – a może przede wszystkim – wymiar normatywny. Problem polega na tym, że w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)